
Zdjęcie autorstwa Ryana Hagerty’ego, USFWS.
Zdjęcie autorstwa Ryana Hagerty’ego, USFWS.
Clint Carter to przedsiębiorca z centralnego Illinois, który spędza sporo czasu na rzece Illinois lub w swojej hurtowni rybnej w Springfield. Jednak to dzień spędzony na rzece z dr. Jacksonem Grossem, specjalistą ds. akwakultury w Cooperative Extension na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis, zaowocował filmem ukazującym jego fach. Innym razem ekipa z Hongkongu nagrywała proces połowów komercyjnych. On i jego pracownicy regularnie realizują zamówienia w hurtowni ryb. Ostatnio obejmowało to dostawę Copi dla szefa kuchni znanego z telewizyjnego programu o kulinarnych przygodach.
Carter pełni funkcję prezesa Midwest Fish Cooperative, grupy 12 komercyjnych załóg rybackich, które w ciągu 18 miesięcy wyłowiły 8 milionów funtów tołpyg, amurów oraz karpi srebrnych i czarnych z obszaru Peoria Pool na rzece Illinois. Dziś przyłącza się do inicjatywy promującej te cztery inwazyjne gatunki pod marką “Copi,” i hasłem “Jedz dobrze. Czyń dobro.”
“Copi—termin wywodzący się od obfitości tych ryb w naszych rzekach—są rybami słodkowodnymi, żyjącymi przy powierzchni, pierwotnie wprowadzonymi w latach 70. XX wieku do oczyszczania stawów hodowlanych” — wyjaśnia Kevin Irons, Zastępca Szefa Wydziału Rybołówstwa Departamentu Zasobów Naturalnych Illinois. “Przypadkowo wypuszczone do naszych wód, teraz naszym obowiązkiem jest użycie wszelkich dostępnych narzędzi (zapobieganie, odstraszanie i połowy), aby chronić Wielkie Jeziora i wody Illinois.”
Carter i jego partner biznesowy, Dave Buchanan, preferują łowić ryby o wadze od 7 do 8 funtów, wykorzystując do tego kilka tysięcy jardów sieci skrzelowej o oczku 3,25 cala do chwytania ławic Copi.
“Postrzegam naszą rolę jako wspieranie ekologii rzeki Illinois” – wyjaśnił Carter. “Copi zjadają nadmierne ilości drobnych pokarmów w rzece, które są niezbędne dla przetrwania rodzimych ryb. Usuwając te inwazyjne gatunki, wzbogacamy zasoby pokarmowe dostępne dla naszych rodzimych ryb sportowych.”
Podczas przetwarzania Copi nic się nie marnuje. Carter ręcznie filetuję bezkościste paski mięsa na sprzedaż w branży spożywczej, a resztę ryby przerabia się i wykorzystuje jako przysmak dla zwierząt.
Jako ryby żerujące przy powierzchni, Copi żywią się planktonem i zajmują niską pozycję w łańcuchu pokarmowym. Słyszałem, że Copi to ryba słodkowodna o łagodnym smaku, uznawana za smaczniejszą od tilapii, czystsza w smaku niż sum i mniej łamliwa niż dorsz. Mogę to potwierdzić po spróbowaniu filetu Copi świeżo z oleju, przygotowanego przez Cartera.
Dzięki wieloletniemu doświadczeniu na rzece Illinois, Carter szybko zwraca uwagę na jedną zmianę, którą zaobserwował w ostatnich latach.
“Są dni, kiedy na rzece można zobaczyć na głębokość 3 stóp poniżej powierzchni wody” – wyjaśnił. “Jest oczywiste, że podejście do zarządzania systemem rzeki Illinois oraz pobliskimi terenami rolniczymi działa.”
“Amerykanie powinni dostrzec, że jedzenie Copi oznacza zdrowe odżywianie” – powiedział Irons. “Copi jest odpowiedzialnie łowione, smaczne, bogate w zdrowe dla serca kwasy tłuszczowe Omega-3 i 6 oraz stanowi doskonałe źródło białka. Wybierając Copi, ludzie jedzą dobrze. A ich wybór przyczynia się do poprawy stanu naszych wód.”
Aby dowiedzieć się więcej o Copi, w tym źródłach i przepisach, odwiedźhttps://choosecopi.com.
Kathy Andrews Wright jest emerytowaną pracownicą Departamentu Zasobów Naturalnych Illinois, gdzie była redaktorką magazynu Outdoor Illinois. Obecnie jest redaktorką Outdoor Illinois Wildlife Journal.
Kathy Andrews Wright retired from the Illinois Department of Natural Resources where she was editor of OutdoorIllinois magazine. She is currently the editor of OutdoorIllinois Journal.
Submit a question for the author